Jesienne Pieniny + Redyk Październik 2025

  • 19 listopada 2025
Zdjecie-WhatsApp-2025-10-11-o-12.04.44_7d6335dd-1

Pierwszy z naszych wyjazdów w ubiegły weekend zabrał nas w Pieniny

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Sromowcach Niżnych, skąd wyruszyliśmy na szlak prowadzący na Trzy Korony. Pogoda tego dnia sprzyjała wędrówce – temperatura sięgała około 13 °C, niebo było zasnute chmurami, ale zgodnie z prognozami nie pojawiły się opady, co w górach ma ogromne znaczenie. Dzięki temu mogliśmy w pełni cieszyć się wędrówką.

Podejście na Trzy Korony wymagało wysiłku, ale nagroda na szczycie była wyjątkowa – panorama przełomu Dunajca i rozległych górskich pasm. Następnie ruszyliśmy w stronę Sokolica, której strome ścieżki prowadzą do jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc w Pieninach. Ze szczytu roztaczał się widok na wijący się w dole Dunajec, a słynna sosna, mimo że częściowo zniszczona, nadal dodawała uroku krajobrazowi.

Po zejściu ze szlaku czekała na nas przeprawa przez Dunajec. Następnie dotarliśmy do Szczawnicy, gdzie odbywał się Szczawnicki Redyk – tradycyjne wydarzenie związane ze schodzeniem owiec z hal. Towarzyszyła mu muzyka góralska, występy folklorystyczne i regionalne przysmaki, które oddawały klimat lokalnej kultury.

Wieczorem, po kolacji, część grupy wybrała się na koncert zespołu Video, który był jednym z punktów imprez towarzyszących Redykowi. Energia muzyki i wspólna zabawa zakończyły intensywny pierwszy dzień.

Następnego dnia rano wyruszyliśmy w stronę Jaworek, wybierając trasę przez Wysoką, najwyższy szczyt Pienin (1050 m n.p.m.). Pogoda ponownie dopisała – rześkie powietrze, około 12–13 °C, umiarkowane zachmurzenie i brak deszczu sprawiały, że wędrówka była komfortowa.

Podejście na Wysoką okazało się wymagające, ale widok ze szczytu wynagrodził trud wspinaczki. Rozpościerała się stamtąd panorama Tatr, Beskidu Sądeckiego i Pienin, ukazując piękno jesiennego krajobrazu.

Zejście poprowadziło nas przez malowniczy Wąwóz Homole – jedno z najbardziej urokliwych miejsc w regionie. Strome skalne ściany, kaskady potoku Kamionka i kamienne stopnie tworzyły niezwykłą scenerię. Jesienne barwy drzew kontrastowały z wapiennymi skałami, a szum wody potęgował wrażenie dzikiej górskiej przyrody.

Wędrówkę zakończyliśmy w Jaworkach, gdzie czekała na nas kolacja w restauracji Bacówka. Regionalne potrawy i góralska atmosfera były idealnym zwieńczeniem całego wyjazdu.

Po posiłku nadszedł czas powrotu. Podróż do Warszawy minęła spokojnie, a do stolicy dotarliśmy około północy – zmęczeni, ale bogatsi o wiele pięknych wspomnień z jesiennego weekendu w Pieninach.

W załączniku kilka zdjęć uczestników wyjazdu i do zobaczenia na kolejnych wyjazdach

secretcats.pl - tworzenie stron internetowych