Przetarcie przed Toskanią — zaliczone! ![]()
![]()
Miniony weekend spędziliśmy w sercu Kaszubskiej Szwajcarii — miejscu, które idealnie nadaje się na rowerowe rozgrzewki przed większymi wyzwaniami. Pogoda dopisała aż za bardzo: pełne słońce, błękitne niebo i widoki, przez które co chwilę chciało się zatrzymywać.
Nie zabrakło podjazdów, czasem nogi przypominały o swoim istnieniu
, ale trasy pozwalały każdemu dopasować dystans i poziom trudności do własnych możliwości. Dzięki temu wszyscy mogli cieszyć się jazdą we własnym tempie. A dla ambitnych była też Wieżyca — najwyższy szczyt okolicy — zdobyta przez część ekipy oczywiście na rowerach ![]()
Po trasach czekał zasłużony relaks: nocleg tuż nad jeziorem, sauna, jacuzzi i wieczorna integracja na pomoście dla tych, którym jeszcze było mało wrażeń ![]()
Były kaszubskie jeziora, lokalne restauracje, mnóstwo śmiechu, rozmów i przede wszystkim świetna atmosfera.
A najlepsze?
W niedzielę o 22:00 byliśmy już z powrotem w Warszawie — zmęczeni, ale z głowami pełnymi słońca i energii na kolejne wyprawy.
W załączniku kilka kadrów autorstwa uczestników ![]()






















