Tatry po raz kolejny nie dały się nudzić! Tym razem padło na Rohacze i malownicze Rohackie Stawy. ![]()
Pogoda bawiła się z nami w kotka i myszkę, ale my nie daliśmy się złamać – szczyty zdobyte, stawy zaliczone. A kiedy do tego dochodzi świetna atmosfera i ludzie, dla których góry to czysta pasja, nawet deszczowe chmury nie mają żadnych szans na zepsucie humoru.
Dzięki wszystkim za mega wyjazd – zarówno stałym bywalcom, jak i tym, którzy ruszyli z nami po raz pierwszy. Poniżej kilka dowodów na to, że było warto. Do zobaczenia na szlaku! ![]()

















